niedziela, 16 maja 2010

Portret, portret czyli portretowanie






"Tematem" tego posta jest Marta i Mariusz. Marta moja najlepsza przyjaciółka i Mariusz jej chłopak, też świetny gość. Cudem udało mi się ich namówić na zdjęcia ale się udało.
Z Martą "przeżyłyśmy" studia i prawie 3 lata mieszkania ze sobą(bez ani jednego sporu),3 lata studenckich imprez i innych głupot, właśnie podczas tych dziwacznych studiów. No,a Mariusz jak to chłopak przyjeżdżał CZASEM do Marty:)
Wczoraj po długim czasie, z nie wiadomo jakich powodów, pewno tych, że w dzisiejszych czasach nikt na nic nie ma czasu, spotkaliśmy się. Świetnie było sobie siąść z Martusią i powspominać stare wyczyny i pośmiać się z nowych, dodając trochę ironii.
Marta to osoba, której ufam w stu procentach, mam nadzieje, że ona mi też.
Fifi jak zwykle dała popis swoich możliwości, robiąc wielki wyskok i próbując wyrwać Marcie kawałek jedzenia z buzi.:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz