wtorek, 3 sierpnia 2010

Fotografia ślubna: Ania i Richard

Ania i Richard
czyli ślub Polsko-Brytyjsko-Hiszpański

Tym razem czas zaprezentować niektóre ze zdjęć, które wykonałyśmy z Jola podczas ślubu, pleneru i wesela Anny i Richarda.

Ten ślub możemy określić jako ślub idealny, wszystko było dopracowane w każdym calu. Ślub odbył się w Skoczowie w ewangelickim kościele. Towarzystwo było iście międzynarodowe, można było usłyszeć akcenty angielskie, hiszpańskie, francuskie, austriackie oraz portugalskie. Od pary młodej uczucie biło na kilometr.
Fotografowanie na tym ślubie i przyjęciu weselnym było czysta przyjemnością.
Plener odbył się w dzień ślubu, co niestety ograniczało nas czasowo, no i oczywiście trzeba było uważać aby Panna młoda nie ubrudziła swojej sukni:)
Nawet nie zauważyłyśmy kiedy upłynęło te kilkanaście godzin.
W drodze powrotnej z Istebnej pady nam klocki hamulcowe, i miałyśmy powrót pełen wrażeń z wielkim tarciem w kołach, na szczęście udało się uratować tarcze hamulcowe i na wymianie klocków się skończyło.
W czasie naszej pracy cudowna FIFI(nasza mała beaglica) przebywająca u mamy Joli, ukradła ze stołu chrzan i go pochłonęła, co potem zaowocowało wypiciem paru misek wody pod rząd oraz wieloma kupkami i siusianiem wszędzie.

Z technicznych aktualności, udało nam się na ten reportaż zakupić obiektyw typu fish eye - Falcon. I możemy stwierdzić że na ta nie zbyt wygórowaną cenę obiektyw spisuje się nawet dobrze. Oczywiście 900zł to nie mało, ale porównując z 2 tysiącami to 900 nie brzmi tak źle:) Oczywiście obiektyw ma swoje mankamenty, jest manualny więc trzeba kręcić ręcznie, trochę mydli, no i z fuji s5pro nie działa balans bieli oraz resztę ustawień też trzeba dokonywać manualnie. Jak na dzień dzisiejszy wydaje się to być najlepsza alternatywa dla tych co nie chcą wydać ponad 2tysiące na fisha, a którym Zenitar niestety nie spasuje ze względu na format matrycy DX.




































1 komentarz:

  1. Codowne,niepowtarzalne,klimatyczne..aniowo-jolowe:)

    OdpowiedzUsuń