poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Reportaż ślubny, plener ślubny: Ania i Tomek

Reportaż ślubny, plener ślubny: Ania i Tomek 
Kolejny ślub za nami. Tym razem, tak jak już wspominałam, gościłyśmy na ślubie Ani i Tomka w Rudzicy. 
Pogoda się udała i świeciło piękne słońce, i jak się okazało był to jeden z ostatnich takich słonecznych ciepłych dni. Patrząc na pogodę za oknem to brzmi to jak dalekie wspomnienie lata, późna jesienią. Tym razem na weselu towarzyszyłyśmy Parze Młodej do oczepin. Dodatkowo całą uroczystość była nagrywana przez AS video z Ligoty oraz zagrał zespół Kwartet. Cała uroczystość odbyła się w GOK w Rudzicy (Gminny Ośrodek Kultury) 
Sala bardzo przyjazna, szczególnie w upały, bo klimatyzowana i z tego co nam wiadomo niedroga.
Plener odbył się we czwartek, i była to decyzja szybka, Pan Młody-Tomek zadzwonił z info, że od piątku ma padać i co robimy, więc zrobić mogliśmy tylko jedno-jechać na plener. W planach miałyśmy "moczenie" Pary Młodej, jednak niestety przyroda chciała inaczej. Zakwitły sinice i mimo słońca i ciepłego powietrza Para Młoda mimo szczerych chęci nie mogła się w wodzie wytaplać. Tak więc została nam plaża i zielenie parku. A rezultaty oceńcie sami:) 
Foto jak zwykle ja i Jola.


6 komentarzy:

  1. Really nice, weding photos, miss.

    OdpowiedzUsuń
  2. mniej komercji na blogu proszę!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. "mniej komercji proszę" - jak tylko zacznie mi ktoś płacić za tworzenie artystycznych niekomercyjnych mazów to nie ma sprawy, ale jak dotąd nikt satysfakcją się nie najadł. Druga sprawa to to , że muszę przyznać że sprawia mi przyjemność fotografowanie komercyjnych tematów, jakby nie było poszerza to horyzonty i rozwija bo skłania do nauki czegoś nowego.
    A dla tych wszystkich którzy mi zarzucają, że nie zajmuję się tylko fotografią artystyczną:
    Nie uważam że wykonywanie zdjęć ślubnych i innych komercyjnych projektów w sposób ciekawy jest czymś uwłaczającym, życie niestety kosztuje, satysfakcja nie płaci, a moje prace są do kupienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. :-) Proszę znaczy że nie żądam, to nie był atak...

    OdpowiedzUsuń
  5. to nie była obrona tylko rozwinięcie tematu komercji i nie komercji:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoja odpowiedź była ofensywna. Rozmowa na temat komercji i jej braku jest wtórna, więc nie będę się zagłębiał. Liczyłem na to że na blogu - jako formie bardzie prywatnej zobaczę więcej Twoich prac, a mniej przyziemnych fotografii. Tym kończę i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń