niedziela, 16 maja 2010

Historia Aldony

Jakiś czas temu napisała do mnie Aldona. Zapytała o sesje. Często piszą do mnie różne dziewczyny, które chciałyby "załapać się na jakiś projekt", ale rzadko się zgadzam, chyba że ktoś mnie zachwyci czy zainteresuje. Aldona właśnie taka była.Tak na prawdę na jej wyjątkowość zwróciła uwagę Jola, która zawsze czuwa nad tym żebym czegoś nie pominęła i każdemu odpisała. Okazało się, że Aldona jest bardzo wyjątkowa. Aldona urodziła się bez rąk i bez nogi. Ale u Aldony najbardziej niesamowity jest optymizm. Mogła by nim zarazić pół ludzkości, taka pandemia optymizmu, było by bosko. Jakby te "polskie gęby" w większości złożone w podkowę zaczęły się bardziej uśmiechać i bardziej przypominać łyżwę niż końskie buty.
Ale wracając do Aldony, to przyjechała do mnie w pewną niedzielę parę tygodni temu z mamą. Jej mama jest niebywale silną kobietą, nie w sensie fizycznym, choć w takim pewno też, ale w tym mentalnym czy jak to się tam zwie. W końcu to ona musiała wpoić w Aldonę ten gigantyczny optymizm. Sesja z Aldona była wielką przyjemnością dla mnie jako fotografa. Aldona jest wspaniałą modelką i pracuje się z nią doskonale. A poniżej efekty z naszej sesji.








Portret, portret czyli portretowanie






"Tematem" tego posta jest Marta i Mariusz. Marta moja najlepsza przyjaciółka i Mariusz jej chłopak, też świetny gość. Cudem udało mi się ich namówić na zdjęcia ale się udało.
Z Martą "przeżyłyśmy" studia i prawie 3 lata mieszkania ze sobą(bez ani jednego sporu),3 lata studenckich imprez i innych głupot, właśnie podczas tych dziwacznych studiów. No,a Mariusz jak to chłopak przyjeżdżał CZASEM do Marty:)
Wczoraj po długim czasie, z nie wiadomo jakich powodów, pewno tych, że w dzisiejszych czasach nikt na nic nie ma czasu, spotkaliśmy się. Świetnie było sobie siąść z Martusią i powspominać stare wyczyny i pośmiać się z nowych, dodając trochę ironii.
Marta to osoba, której ufam w stu procentach, mam nadzieje, że ona mi też.
Fifi jak zwykle dała popis swoich możliwości, robiąc wielki wyskok i próbując wyrwać Marcie kawałek jedzenia z buzi.:)

środa, 5 maja 2010

Fifi Pysia von Gryzałek

Fifi the beagle :)







Zdjęcia Ciązowe, czyli sesje z brzuszkiem

W tym poście,mam przyjemność zaprezentować kilka zdjęć z dwóch sesji ciążowych.
Pierwsze zdjęcia to Ewa i Alex, niesamowicie sympatyczna i kreatywna para i to pozwoliło mi na bardziej odważne i "pojechane zdjęcia, czyli takie jakie właśnie Ewa sobie zażyczyła:)Na szczęście nie było tu mowy o wiązaniu kokardek na brzuchu i robieniu innego tego typu kiczu, co mnie niesłychanie ucieszyło. Zdjęcia miały być odważne i z charakterem czyli to co aniki lubią najbardziej.
Makijaż wykonała Daria Kowalówka, a był tak fajny , że jak napisała mi potem Ewa, żal było zmywać:)

No i właśnie w ten sposób wyszło to co wyszło, a mówiąc nie skromnie wyszło fajnie.
Takie zdjęcia ciążowe bez kiczowatych dodatków.

Druga Parka widoczna na zdjęciach to Kinga i Mateusz, tu już mamy spokojniejsze zdjęcia, ze względu na młodziutki wiek:)